Z życia animatorki


Aby przybliżyć Wam pracę animatora i jego rolę podczas animacji zapraszam do lektury:)

Z życia animatorki…:) Dlaczego zostałam animatorką zabaw dla dzieci?

Do pracy z dziećmi trzeba mieć powołanie, bez dwóch zdań! W kontakcie z najmłodszymi nie ma miejsca na sztuczność, udawanie czy grę pozorów. Dziecko bez problemu wyczuwa (jakby miało zaprogramowany radar) nieszczerość i brak zaangażowania w kontakcie z nim. Dlatego też tak ważne jest, aby animator posiadał takie cechy osobowości jak: otwartość, poczucie humoru, kreatywność i umiejętność dostosowania się do zmieniającej się sytuacji. Dodatkowym atutem jest optymizm i pozytywne nastawienie do życia:)

Gdybym miała określić od kiedy uwielbiam pracować z dzieciakami, to musiałabym rzec: nie wiem… chyba od zawsze. Jako nastolatka odbywałam wolontariat w stowarzyszeniach na rzecz osób niepełnosprawnych, a później to już zupełnie naturalnie i świadomie wybór studiów padł na pedagogikę. I tak w ciągu pięciu lat dzięki praktykom zapoznałam się ze specyfiką pracy w różnych placówkach: szkoła, dom dziecka, ośrodki wychowawcze dla nieletnich. Potem naszedł czas na tak zwaną dorosłość i pracę zawodową. Obecnie pracuję w szkole podstawowej i czerpię z tego satysfakcję, ale jak na pozytywnie nastawioną osobę przystało, szkoła to za mało.

By wypełnić braki i rozładować energię dodatkowo zajmuję się prowadzeniem animacji dla najmłodszych podczas imprez okolicznościowych. I to jest właśnie strzał w dziesiątkę! Mogę z całą pewnością stwierdzić, że mam powołanie do pracy z dzieciakami. Każdy kontakt z najmłodszymi daje mi dawkę pozytywnej energii i myślę, że jest to transakcja dwustronna:)

Mimo, że prowadzenie animacji to moja praca, nie traktuję jej jak obowiązku. Jest to dla mnie czysta przyjemność. Czerpię z tego ogromną satysfakcję, pomysły na zabawy rodzą się same. Dzieci swoją spontanicznością i beztroską potrafią wiele zdziałać. Trzeba tylko umieć to dostrzec i wykorzystać w pracy z nimi. Właśnie dzięki temu rozwijam swoją kreatywność w zmieniających się sytuacjach.

Janusz Korczak mówił: „Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat”, potwierdza się to w trakcie animacji. Radość dzieciaków udziela się dorosłym bez względu na wiek, zawód, płeć. W naturalny sposób przekazują swoją pogodę ducha i entuzjazm, trzeba tylko odrobiny uwagi, by to dostrzec 🙂